Wyniki
Zamknij

    • Kup stal, znajdź produkt, wyszukaj firmę
    • Usługi
      Usługi
    • Produkty
      Produkty
    • Firmy
      Firmy
    • Internetowa giełda długów

    • Kup stal, znajdź produkt, wyszukaj firmę
    • Usługi
      Usługi
    • Produkty
      Produkty
    • Firmy
      Firmy
    • Internetowa giełda długów

    • Kup stal, znajdź produkt, wyszukaj firmę
    • Usługi
      Usługi
    • Produkty
      Produkty
    • Firmy
      Firmy
    • Internetowa giełda długów

    Firma rozwija się w dobrym kierunku

    Rozmowa z Januszem Smołką, prezesem zarządu Konsorcjum Stali S.A.

    Minął już ponad rok, od kiedy objął Pan funkcję prezesa Konsorcjum Stali. Co uznaje Pan za najważniejsze osiągnięcie w tym okresie?

    Od 1 lipca ub.r. nasza firma ma całkowicie nowy zarząd. Jego celem była kontynuacja prowadzonej wcześniej polityki. Myślę, że udało się nam sprawić, iż zmiana na najwyższych szczeblach władz została dokonana w sposób bardzo płynny, bez uszczerbku dla interesów samej spółki, jak i jej akcjonariuszy, pracowników, klientów, dostawców, instytucji finansowych, z którymi współpracujemy oraz wszystkich innych interesariuszy. Z pewnością jest to sukcesem.

    Jakie jest najważniejsze wyzwanie dla Konsorcjum Stali?

    Najważniejszym celem firmy jest wdrożenie planu inwestycyjnego na lata 2016 – 2018. W jego ramach planujemy zainwestować łącznie 55 mln zł w rozbudowę oddziałów w Zawierciu, Lublinie i Warszawie. Z realizacją planu inwestycyjnego wiąże się nie tylko sama techniczna rozbudowa oddziałów, ale także wiele innych kwestii organizacyjnych czy kadrowych. Na tych sprawach skupiamy aktualnie dużą część naszych działań.

    Czego można oczekiwać po zakończeniu realizacji planu inwestycyjnego?

    Celem Konsorcjum Stali nie jest skokowy i gwałtowny wzrost, ale organiczny rozwój. Dlatego nie planowaliśmy przejęć. Decyzja o inwestycjach i rozbudowie oddziałów w Warszawie, Zawierciu i Lublinie wynikała z reakcji na oczekiwania klientów w tych regionach i chęci dostosowania się do otoczenia rynkowego. Zakończenie inwestycji przyczyni się zdecydowanie do poprawy jakości obsługi, a więc też satysfakcji naszych klientów.

    W pierwszym półroczu 2016 r. mieliśmy do czynienia ze wzrostem cen stali, co przełożyło się na wyniki firmy. Czy widzi Pan przesłanki dalszego wzrostu cen?

    Fundamentalnych powodów do dalszego wzrostu cen nie ma. Popyt na stal jest stabilny i przyzwoity, z tendencją do wzrostu. Gwałtowne zmiany cen na rynku stali miały w mojej ocenie w dużej mierze podłoże spekulacyjne. Polska jest małym graczem na światowym rynku stali, jednakże łatwo ulegamy wszystkim wpływom i trendom rynkowym. Wskutek splotu wielu czynników na rynku stali nastąpiło ogromne zamieszanie, którego skutki mocno odczuliśmy na rynku lokalnym.

    Tegoroczny wzrost cen stali jest pierwszym tak znaczącym ruchem cen w górę od czterech lat. Ceny na początku roku były niezmiernie niskie. Skłaniało to część dystrybutorów do zakupów na magazyn. Stal na zapas kupowali także finalni odbiorcy, np. firmy budowlane.
    Nowym czynnikiem kształtującym ceny stały się także nowe cła antydumpingowe nakładane przez USA i Unię Europejską. W skali świata doprowadziły one do ogromnego zamieszania i gwałtownych zmian kierunków przepływu stali. Dotyczyło to eksporterów z takich państw, jak Ukraina, Rosja czy Turcja. Niemal każda istotna informacja wpływa obecnie na zmiany cen stali na świecie, nawet jeśli zwykłe relacje popytu i podaży nie uzasadniają tego. Ze zjawiskiem tej skali nie mieliśmy do czynienia w przeszłości. Prognozowanie cen w takich warunkach jest trudne.

    Jak na rynek stali w Polsce wpłynie nowa perspektywa unijna i nowe projekty infrastrukturalne?

    Na razie nie odczuwamy wpływu nowej perspektywy unijnej na rynek stali. Liczymy jednak, iż w najbliższych latach popyt na stal z tego powodu istotnie wzrośnie, tak jak to miało miejsce w latach 2011 – 2012. Bieżąca sytuacja wynika z opóźnień w ogłaszaniu przetargów. Uważnie monitorujemy ten rynek. W ostatnich latach duża część przetargów realizowana jest według formuły „Zaprojektuj i buduj”. W konsekwencji mamy do czynienia z przesunięciem zakupów stali o 1 – 2 lata od czasu rozstrzygnięcia przetargu, bowiem wykonawca musi najpierw sporządzić projekt.

    W pierwszym półroczu 2016 r. zanotowaliście istotny wzrost sprzedaży wolumenowej. Co było tego przyczyną?

    Spodziewaliśmy się tego, bo popyt na stal w Polsce się zwiększa. Wzrost sprzedaży nie jest więc zaskoczeniem. Byłbym ostrożny, jeśli chodzi o wyznaczanie trendów rynkowych, opierając się jedynie na podstawie danych z pierwszego półrocza. Moim zdaniem to nie jest dobry okres do porównań. Niskie ceny stali na początku roku skłoniły bowiem część odbiorców finalnych do zakupów na magazyn.

    W strukturze sprzedaży Konsorcjum Stali w pierwszej połowie 2016 r. wyraźnie wzrósł udział blach, zarówno wartościowo, jak i wolumenowo. Czy jest to jakiś nowy trend?

    Nie podejmowaliśmy specjalnych działań, aby zmienić strukturę naszej sprzedaży. Wzrost udziału blach to efekt zamieszania na rynku, o którym już wspomniałem. Myślę, że analiza sprzedaży całego roku będzie lepszą podstawą do wyciągania wniosków.

    Poza dystrybucją Konsorcjum Stali jest także znaczącym przetwórcą. Jak Pan ocenia perspektywy tego segmentu działalności?

    Od kilku lat staramy się zachować równowagę w firmie, rozbudowując zarówno część dystrybucyjną, jak i przetwórczą. Jeśli chodzi o część produkcyjną, dominujący udział działalności stanowi produkcja zbrojeń i przetwórstwo blach. Niewielki udział ma natomiast produkcja konstrukcji stalowych - to zaledwie około 1 proc. sprzedaży tego segmentu. Nie ukrywam więc, iż liczymy na powrót koniunktury w budownictwie.

    Rozmawiał Grzegorz Brycki

    Prześlij innym
    Projekt i realizacja: direktpoint