Wyniki
Zamknij

    • Kup stal, znajdź produkt, wyszukaj firmę
    • Usługi
      Usługi
    • Produkty
      Produkty
    • Firmy
      Firmy
    • Internetowa giełda długów

    • Kup stal, znajdź produkt, wyszukaj firmę
    • Usługi
      Usługi
    • Produkty
      Produkty
    • Firmy
      Firmy
    • Internetowa giełda długów

    • Kup stal, znajdź produkt, wyszukaj firmę
    • Usługi
      Usługi
    • Produkty
      Produkty
    • Firmy
      Firmy
    • Internetowa giełda długów

    Euro - Port

    Ostatnimi czasy z dużą radością przyjąłem informację, iż Resort Infrastruktury RP planuje w Polsce budowę nowego portu lotniczego wartego 3 mld EUR. Radość może nie była tak wielka jak pokazywane parę lat temu w telewizji spontaniczne wybuchy szaleńczej euforii wśród polityków po ogłoszeniu organizatorów EURO 2012… aż serce rośnie jak sięgnąć pamięcią do tych pięknych planów rozbudowy sieci dróg, nowych autostrad, linii kolejowych, dworców, stadionów, hoteli itp.

    Im bliżej do EURO tym bardziej plany, będące efektem bardziej euforii niż rozsądku, zderzały się z rzeczywistością. Drogi jak się okazało, same się nie budują i nocami nie poszerzają, więc trzeba cieszyć się z bardziej z tych osiedlowych niż krajowych. Linie i dworce kolejowe - to byłoby dopiero pole do popisu... Na szczęście nie jestem częstym gościem dworców w naszym kraju, ale kilka lat temu miałem okazję w jednym z polskich miast z bliska widzieć dworzec kolejowy o obiecującej nazwie Fabryczna... Oddać wrażeń słowami nie zdołam… ta architektura, ten stan techniczny, no dzieło sztuki w centrum miasta! A do tego te wygody! Dach nad głową, prąd, bieżąca woda i ten klimat - coś pomiędzy scenerią filmu Krzyżacy a MAD MAX - jakże piękne połącznie konserwatywnej linii z najnowocześniejszą technologią! Na szczęście ktoś w końcu poszedł po rozum do głowy i zdecydował, że tak pięknie i unikalne obiekty nie wymagają wielkich modyfikacji, ba! nawet byłoby to niemal naruszeniem dóbr narodowych! Drobna wymiana żarówek (żeby chociaż co trzecia świeciła -ukłon w stronę ekologii ), trochę zielonej farby tam gdzie odpada, parę nowych krzesełek, nowa kabina w łazience, trochę mydła, papieru i obiekt na EURO gotowy!
    Bez przepychu, ale z… klasą ;). Same pociągi też w zasadzie nie wymagają już żadnych udoskonaleń. Po zapewnieniu, że koleje zwracać będą koszty leczenia po ewentualnych ugryzieniach pcheł i pluskiew, pasażerowie znowu mogą bezpiecznie i wygodnie podróżować. W zasadzie brak ogrzewania i miejsc siedzących oraz zdarzające się już wcale nie tak często jak się pasażerom wydaje - kradzieże i rozboje, to tylko niewielka różnica w porównaniu z koleją w innych krajach. Oczywiście, jak się ktoś mocno uprze to znajdzie jakieś drobne różnice w porównaniu z na przykład, niemieckimi DB. Pamiętam jak kiedyś podróżowałem pociągiem w Niemczech i mimo kompletnie niezauważalnego opóźnienia liczonego w sekundach, bileter odmówił mi sprzedaży biletu i musiałem jechać na koszt niemieckiego podatnika. W Polsce to przynajmniej normalnie można bilet kupić, nawet jak się pociąg trochę spóźni, dzień, dwa, trzy… a ludzie jeszcze narzekają bo kilka dni później dojadą - nie pamiętają już chyba czasów dyliżansów, kiedy podróże trwały miesiącami.

    Wracając jednak do lotniska to tak na poważnie pomysł budowy w centrum Polski bardzo mi się spodobał. Nie żeby obecne umiejscowienie lotniska Okęcie zmuszające do przejazdu przez Warszawę w jakikolwiek sposób umniejszało radość podróżowania. Bo cóż to może być za niedogodność, że pokonanie 20km przez miasto zajmuje niemal tyle samo czasu co 200km autostradą? Kto by się skarżył, że darowano mu parę chwil (często godzin) spokojnego, majestatycznego przemieszczania się ulicami pięknego miasta bez konieczności (możliwości) wstawania z fotela w aucie?? Kto w dzisiejszych czasach pamięta jeszcze i pielęgnuje takie proste przyjemności jak kontemplowanie architektury stolicy własnego kraju… a tutaj, bez wielkich opłat, wśród innych entuzjastów tej formy wypoczynku, celebrować można te chwile relaksu. Zdarzyć się może, że pilot samolotu jakże „zalatany” w dzisiejszym świecie, przez zazdrość do tych którzy zażywają swoich chwil relaksu w autach, odleci samolotem w którym jeszcze parę godzin wcześniej mieli nadzieję się znaleźć. Nowy port lotniczy umiejscowiony pewnie, jak w większości miast europejskich - poza granicami miasta, nie będzie niestety oferował już kierowcom tych paru chwil błogiego wypoczynku. Taki jest jednak kierunek zmian - prognozowany wzrost ruchu lotniczego w Polsce stawia nowe wyzwania, którym poczciwe Okęcie podobno nie będzie w stanie sprostać. Może jednak przykładem dworców kolejowych i w tym przypadku ktoś zauważy możliwość drobnych modyfikacji, które mogłyby zastąpić nowy port. Można by przecież nieco podnieść opłaty parkingowe na przyległych parkingach, które wcale nie muszą być takie niskie jak w tej chwili. Jak trzy doby postoju auta kosztowały będą więcej niż tydzień pobytu za granicą to się ludzie zastanowią czy koniecznie muszą latać i tłoczyć się na lotnisku. Można też na przykład wprowadzić limit pasażerów wpuszczanych na teren portu lotniczego, redukujący kolejki przy odprawach i tłok przy bramkach.. no i zapewne jeszcze należałoby podnieść nieco ceny w punktach gastronomicznych na terenie lotniska, bo obecne tak nieprzyzwoicie niskie powodują pewnie, że w ramach oszczędności warszawiacy żywią się na Okęciu - bo gdzie indziej po jednej kanapce za 30 PLN człowiek czuł by się już najedzony. Chodziłyby mu po głowie jakieś desery… napoje a tak - zerknie na cenę i najedzony. Dieta beztłuszczowa, bezcukrowa – samo zdrowie, to się ludzie pchają.

    Parę drobnych modyfikacji i 3 mld Euro zaoszczędzone ;)
     

    Autor wpisu: 
    Bartosz Kmita
    Prześlij innym
    Oceń wpis:
    Ten wpis zdobył dotychczas następującą ilość punktów: 379
    Projekt i realizacja: direktpoint