Świat przechyla się w stronę Azji
Branża hutnicza została mocno doświadczona przez kryzys gospodarczy. Jakiego rodzaju wnioski wyciągnęły z niego globalne koncerny, jak np. ArcelorMittal?
Kryzys gospodarczy to początek nowej ery dla światowej gospodarki. Jedną z jej głównych cech wyróżniających będzie rosnące znaczenie państw azjatyckich na tle USA i krajów europejskich. Proces ten zaczął być wyraźnie widoczny już w 2008 r., kiedy rozwinięte gospodarki notowały spadek PKB, podczas gdy w Azji poszczególne kraje notowały znaczący wzrost. Nie jest to zresztą niespodzianką. O wzroście gospodarczym w znacznym stopniu decyduje popyt wewnętrzny. Indie i Chiny stanowią ok. 40 proc. całkowitej liczby ludności na świecie a potencjał rozwojowy danego regionu będzie w dużej mierze zależał od układu demograficznego.
Uwzględniwszy te czynniki, musimy zadbać o odpowiednią restrukturyzację zakładów w Europie. Kluczową kwestią jest obniżenie kosztów operacyjnych. Musimy być konkurencyjni w stosunku do produkcji pochodzącej z rynków azjatyckich.
Jakie są Pana prognozy co do koniunktury w branży stalowej?
W 2010 i 2011 r. sytuacja na europejskim rynku hutniczym będzie podobna do tej z drugiej połowy 2009 r. Zakładamy, że w ArcelorMittal Poland będziemy w tym okresie wykorzystywać dwa z czterech wielkich pieców. Trzeci utrzymywany będzie w gotowości – skorzystamy z niego gdy tylko odnotujemy wyraźny i trwały wzrost popytu. Obecnie wykorzystujemy moce produkcyjne na uśrednionym poziomie 50 – 55 proc. zdolności produkcyjnych. Dysponujemy wystarczającym potencjałem, aby w krótkim terminie dostarczać produkty naszym klientom. Tym bardziej, że w tej części Europy, poza Polską, funkcjonują jeszcze trzy wielkie piece – jeden w Niemczech i dwa w Czechach.
Jakiego rodzaju inwestycje planuje w najbliższym czasie grupa ArcelorMittal Poland?
Jesteśmy blisko zakończenia pięcioletniego programu inwestycyjnego, którego wartość wyniosła 1,2 mld dol. To pozwoliło nam poprawić jakość naszych produktów oraz wydajność naszych zakładów. Wielki piec w Dąbrowie Górniczej, ale też inne instalacje w pozostałych naszych hutach należą do najnowocześniejszych w Europie. W tym roku będziemy pracowali nad projektem stacji odsiarczania surówki w Dąbrowie Górniczej, tak aby produkować nowe gatunki stali.
Z punktu widzenia dystrybutorów stali kluczową kwestią jest polityka handlowa, jaką prowadzi największy producent w kraju. Czy w tym względzie można spodziewać się jakiś znaczących zmian?
W 2010 r. nie przewidujemy zmian w zakresie polityki handlowej. Będziemy koncentrować wysiłki na poprawie jakości produktów oraz świadczonych przez nas usług.
Jakie, poza wciąż nie najlepszą koniunkturą, widzi Pan zagrożenia, przed jakimi stoi branża hutnicza?
Istnieje niebezpieczeństwo, że w 2010 r. możemy mieć do czynienia z ograniczonym dostępem do surowców. Przez ostatnie kilkanaście miesięcy, w reakcji na kryzys, wielu producentów, np. rudy żelaza, zmniejszało produkcję. Większość inwestycji została wstrzymana. Sporo czasu minie nim będzie możliwy wzrost produkcji.
Rozmawiał: Andrzej Michalski-Stępkowski
Informacje o firmie
ArcelorMittal Poland jest największym producentem stali w Polsce, zatrudniającym ponad 10 tys. pracowników. Spółka skupia ok. 70 proc. potencjału produkcyjnego rodzimego przemysłu hutniczego. W skład firmy wchodzi sześć hut położonych w Chorzowie, Dąbrowie Górniczej, Krakowie, Sosnowcu i Świętochłowicach. Zdolności produkcyjne ArcelorMittal Poland sięgają 7,6 mln ton stali surowej oraz ok. 6,5 mln ton wyrobów walcowanych rocznie. Spółka jest poza tym jednym z największych polskich eksporterów i największym producentem koksu w Europie oraz całej grupie ArcelorMittal. Zdolności produkcyjne dwóch koksowni – ZK Zdzieszowice i koksowni przy hucie w Krakowie wynoszą ok. 5 mln ton surowca rocznie.
ArcelorMittal Poland należy do grupy ArcelorMittal – największego na świecie producenta stali, zatrudniającego ponad 280 tys. pracowników w 60 krajach. Firma powstała w wyniku połączenia dwóch grup hutniczych – Mittal Steel i Arcelor.








