Proszę Państwa, wystartował! Około miesiąc temu wystartował, prawie jak ten najsławniejszy startujący z przylądka Canaveral, nasz wspólny wahadłowiec - Nikiel . Start był dość niespodziewany i szczęśliwi Ci, którym udało się znaleźć na pokładzie.
Ach, ten Styczeń. Nowy rok…. Nowe nadzieje… Zrobiłem sobie w Styczniu rundkę odwiedzając klientów. Przejechałem ciągiem po polskich drogach jakieś dwa tysiące kilometrów. I nie były to te tzw. autostrady, które udają drogi cywilizowanych krajów. Był to nasz polski, drogowy wynalazek (unikalny w skali światowej) – drogowy patchwork (Pani Bulanowska tak nazwała to zjawisko, więc trzymam się tej wersji – kobieta poważna i wie co mówi…).
No i mamy nowy, 2010 rok! Ufam, że chociaż część z Państwa podjęła jakieś noworoczne postanowienia i patrzy na zbliżające się miesiące z odpowiednią dozą optymizmu. Ja sobie też coś postawiłem, ale może nie będę się tym na razie dzielił, bo podobno może skutkować to niespełnieniem się tych założeń. Niemniej jednak, wytrwałości w realizacji swoich marzeń i postanowień z całego serca Państwu, jak i sobie życzę.
Jak zacząć „rozmawiać z Państwem” w tej wyjątkowej chwili? Co powinienem powiedzieć na „dobry początek” w wigilię Świąt Bożego Narodzenia? Nie ma pojęcia…
Prognozy mogą być krótkoterminowe i długoterminowe i chyba to te pierwsze są bardziej zabawne, udając wiarygodność, gdyż w stosunku do długoterminowych, większość osób ma co najmniej, ograniczone zaufanie.
Załóżmy, że dla rozrywki, jak i lepszego zrozumienia „mechanizmów rządzących światem”, wymyśliliśmy sobie grę strategiczną i nazwaliśmy ją „Projekt Kryzys”.